Jachtowe trendy,  Piszę o przygodach

Żeglarstwo i Żeglarka.pl

Zeglarstwo

Od prawie dwóch lat, co niedzielę na łamach fantastycznych grup Żeglarstwo i Żeglarka.pl – żeglarstwo kobiecym okiem publikowane są moje teksty o tematyce żeglarskiej. Poruszam tam różne tematy. Od zwyczajów żeglarskich, porad technicznych, opisów ciekawych miejsc, do kotwiczenia, radzenia sobie w trudnych chwilach aż po kulinarne inspiracje. 

Uwielbiam oba te portale, uwielbiam ludzi, którzy je prowadzą, bo są mega profesjonalistami, pasjonatami i  nigdy nie brakuje im pomysłów. Magda & Michał dziękuję za przyjęcie do tego wybitnego grona. 

Mam nadzieję, ze jeszcze długo nie zabraknie mi tematów i będę mogła się z Wami i czytelnikami Żeglarstwa i Żeglarki.pl dzielić raz w tygodniu. 

Zeglarka.pl

Tu jeden z wpisów, ale jest ich już ponad 80! 

Na żaglach dookoła Malty

Dookoła Malty na żaglach! 
Wypływamy mijając po prawej mury Valetty i trzech miast. Płyniemy szybko, pod wiatr, przepływamy wzdłuż kolejnych zatok kierując się w stronę malutkiej Gozo. Po chwili mamy już na trawersie Zatokę St Paul a po chwili Mellieha Bay z plaża i czerwoną wieżą.
Igor na dziobie wpatruje się w niebieską przestrzeń, wspominając 2 miesiące na Fryderyku Chopinie. Ruch na morzu duży, po kilku sztormowych dniach, na wodę ruszyła chyba cała maltańska flota.
Zmieniamy kurs, wpływamy w Comino chanel i za chwilę widzimy Błękitną Lagunę. Jest czysta, turkusowa, dość gładka mimo rozkołysu morza. Zachwycam się wysepką Comino, na której postawiłam stopy. Niska roślinność w połączeniu z makią, sukulentami i agawami. Czas na drugą stronę Malty. Od strony wody widzimy Mgarr na Gozo, za chwilę Cirkewwe i bierzemy kurs na klify Dingli. Robią ogromne wrażenie. Za klifami Blue Grotto z łukiem, a potem południowe krańce wyspy, miejskie i portowe tereny. Ogromne kontenerowce stoją na rampach i czekają na rozładunek, gdzieś w tle majaczy się Marsaxslock, ze swoimi kolorowymi łódeczkami. Przed wieczorem wpływamy pomiędzy mury Valetty.
To był piękny dzień spędzony na żegludze a Malta mnie zachwyciła.
A jeśli jeszcze nie znacie Magdy, Sebastiana i Rodziny BIMSI, a chcecie dowiedzieć się jak to jest rzucić wszystko i wypłynąć w rodzinny rejs, zapraszamy do lektury Magdy autorstwa książki “Dom Na Jachcie – Jak zostawiliśmy wszystko i popłynęliśmy przed siebie”: bimsi.pl/index.php/sklep

komentarze 4

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *